Maksymalna długość krokwi bez podparcia to jeden z najważniejszych parametrów, który wpływa nie tylko na bezpieczeństwo konstrukcji, ale też na ekonomikę i estetykę dachu. Od rodzaju drewna, rozstawu krokwi, kąta nachylenia połaci i obciążeń śniegiem czy wiatrem – wszystko ma znaczenie. W tym artykule wyjaśnię, jak zgodnie z Eurokodem 5 (PN-EN 1995-1-1) obliczyć dopuszczalną rozpiętość krokwi i jak dobrać konstrukcję, by dach był jednocześnie lekki, trwały i bezpieczny. Przeczytaj!
Maksymalna długość krokwi bez podparcia – odpowiedź i kryteria wymiarowania
Zacznijmy od konkretu, na który czeka każdy inwestor i wykonawca: maksymalna długość krokwi bez podparcia pośredniego wynosi zazwyczaj od 4,5 do 5,5 metra. To zakres przy zastosowaniu drewna klasy C24, standardowym rozstawie krokwi (60–80 cm) i spełnieniu warunku ugięcia L/300 zgodnie z Eurokodem 5 (PN-EN 1995-1-1).
Dla dachów o lekkim pokryciu (np. blacha, gont) i stromym nachyleniu połaci ta wartość może zbliżyć się do 6 m, natomiast przy ciężkiej dachówce ceramicznej, małym spadku lub wyższej strefie śniegowej – spadnie do ok. 4,5 m.
W praktyce to właśnie w tym zakresie większość domów jednorodzinnych znajduje swoją granicę stabilności i sztywności krokwi.
Każdy dach opiera się na podstawowym elemencie konstrukcyjnym, jakim jest krokiew. To ona przenosi ciężar pokrycia, obciążeń śniegiem i wiatrem, a jednocześnie nadaje dachu sztywność i kształt. Wymiarowanie krokwi opiera się na zasadach Eurokodu 5 (PN-EN 1995-1-1), który określa dwa podstawowe stany graniczne:
- Stan Graniczny Użytkowalności (SGU) – związany z ugięciami i sztywnością,
- Stan Graniczny Nośności (SGN) – dotyczący wytrzymałości i bezpieczeństwa przed zniszczeniem.
Warto wiedzieć, że w przypadku krokwi to właśnie SGU, czyli stan użytkowalności, jest kryterium decydującym. To on w praktyce najczęściej ogranicza maksymalną długość krokwi – zanim konstrukcja stanie się niebezpieczna, wcześniej zacznie się po prostu uginać.

Stan graniczny użytkowalności (SGU) – kryterium decydujące
Podstawowym celem przy sprawdzaniu SGU jest zapewnienie funkcjonalności i sztywności konstrukcji. Nawet jeśli krokiew ma wystarczającą nośność, zbyt duże ugięcie może prowadzić do pękania płyt g-k, falowania pokrycia dachowego czy problemów z wykończeniem poddasza.
Dlatego to ugięcie (odkształcenie pionowe), a nie wytrzymałość drewna, zwykle decyduje o maksymalnej dopuszczalnej długości krokwi.
Dlaczego krokiew się ugina?
Główną przyczyną jest stosunkowo niska sztywność drewna, wyrażana przez moduł sprężystości E. Nawet drewno klasy C24 (najczęściej stosowane konstrukcyjnie) ma znacznie niższą sztywność niż np. stal czy beton. W praktyce oznacza to, że krokiew zaczyna się uginać przy stosunkowo niewielkich obciążeniach — szacunkowo można przyjąć, że ugięcie wynosi ok. L/4 000 dla drewna klasy C24 przy obciążeniu charakterystycznym.
Wymagania normatywne dla ugięć
Eurokod 5 rozróżnia dwa typy przemieszczeń:
- Przemieszczenia chwilowe (w<sub>inst</sub>) – powstają natychmiast po przyłożeniu obciążenia i zazwyczaj to one decydują o L<sub>max</sub>.
- Przemieszczenia końcowe (w<sub>fin</sub>) – uwzględniają tzw. pełzanie drewna, czyli stopniowy wzrost ugięcia w czasie, zwłaszcza przy dużej wilgotności.
Oba te parametry należy kontrolować, szczególnie w konstrukcjach, które mają być użytkowane przez wiele lat bez deformacji.
Dopuszczalne ugięcia
Normy określają granice ugięć dopuszczalnych, w zależności od rodzaju dachu i jego wykończenia:
- L/300 – standardowy poziom, wystarczający dla dachów bez sztywnego poszycia (np. blachy trapezowej, gontu).
- L/400 – rygorystyczny warunek, stosowany przy poddaszach użytkowych lub tam, gdzie krokiew przenosi również ciężar płyt g-k i warstw wykończeniowych.
Przyjęcie bardziej rygorystycznego kryterium L/400 powoduje zmniejszenie dopuszczalnej długości krokwi nawet o 9–10%, co często przesądza o konieczności wprowadzenia dodatkowego podparcia (jętki, stolce, płatwie).
Stan graniczny nośności (SGN)
Drugim z kryteriów wymiarowania jest stan graniczny nośności (SGN). Jego celem jest zapewnienie bezpieczeństwa konstrukcji przed zniszczeniem lub wyboczeniem. W tym przypadku analizuje się głównie:
- naprężenia zginające – w przekroju poprzecznym krokwi,
- naprężenia ścinające – w rejonach podpór lub przy złączach.
Drewno konstrukcyjne (np. klasy C24, C27 czy C30) charakteryzuje się wysoką wytrzymałością w stosunku do swojej masy. Dlatego w praktyce, jeśli zachowany jest warunek użytkowalności (SGU), to SGN jest spełniony automatycznie. Dopiero w przypadkach wyjątkowo dużych obciążeń śniegiem lub wiatrem (np. w górach, na otwartym terenie) konieczna jest dokładniejsza analiza nośności.
Warto pamiętać, że SGN nie dotyczy tylko ryzyka złamania krokwi — obejmuje też stabilność przestrzenną konstrukcji, odpowiednie podparcie boczne oraz sposób przeniesienia sił w węzłach. To wszystko wpływa na bezpieczeństwo dachu w długim okresie eksploatacji.
Wymiarowanie krokwi zgodnie z Eurokodem 5 wymaga uwzględnienia zarówno ugięć (SGU), jak i nośności (SGN), ale to właśnie ugięcia są czynnikiem limitującym maksymalną długość krokwi bez podparcia. W praktyce, jeśli konstrukcja spełnia wymagania użytkowalności, możesz mieć pewność, że spełnia również wymogi nośności.
Dlatego, planując dach, zawsze warto postawić na drewno dobrej klasy (C24 lub wyższej), zachować rozsądny rozstaw krokwi oraz unikać przekraczania dopuszczalnych długości bez dodatkowych podpór — bo to właśnie ugięcie, a nie siła zniszczenia, decyduje o tym, jak długo Twój dach zachowa formę i bezpieczeństwo.
Determinanty i założenia projektowe
Maksymalna długość krokwi bez podparcia nie wynika z jednego wzoru – to efekt równowagi między geometrią, materiałem, obciążeniami i lokalizacją dachu. Jeśli naprawdę chcesz wiedzieć, jak daleko możesz „rozciągnąć” swoją krokiew, musisz zrozumieć, co decyduje o jej pracy.
To właśnie poniższe czynniki – często lekceważone na etapie projektu lub adaptacji – sprawiają, że jedne dachy pozostają sztywne przez dekady, a inne zaczynają się uginać już po pierwszej zimie.
Rodzaj i kształt dachu (schemat statyczny)
To od schematu statycznego zależy, jak krokiew przenosi obciążenia i jaka jest jej efektywna rozpiętość. W najprostszych konstrukcjach, czyli dachach krokwiowych, każda krokiew pracuje jak belka swobodnie podparta – oparta jedynie na murłacie i kalenicy. Taki układ jest prosty, ale też najbardziej wrażliwy na ugięcia, bo cała długość działa bez żadnego pośredniego podparcia.
Gdy do układu wprowadzimy jętkę, która łączy parę krokwi mniej więcej w połowie wysokości, uzyskujemy układ krokwiowo-jętkowy. Dzięki temu rozpiętość każdego odcinka krokwi maleje, a sama konstrukcja staje się znacznie sztywniejsza. Jeszcze lepsze rezultaty daje system płatwiowo-stolcowy, w którym krokiew jest wsparta pośrednio na płatwiach. W efekcie działa nie jak jedna długa belka, ale jak kilka krótszych połączonych przęseł – co w praktyce redukuje ugięcie nawet kilkukrotnie, ponieważ ugięcie rośnie z trzecią potęgą długości.
Nie bez znaczenia jest też kąt nachylenia połaci. Im bardziej stromy dach, tym mniejszy wpływ śniegu na obciążenie krokwi i korzystniejszy rozkład sił. Z kolei dachy o małym spadku, popularne w nowoczesnych domach, wymagają szczególnie starannego doboru przekrojów i sztywnijszych rozwiązań.
Rodzaj pokrycia dachowego
Drugim kluczowym czynnikiem jest ciężar własny pokrycia dachowego. Obciążenia stałe działają na konstrukcję cały czas, dlatego mają duży wpływ na jej ugięcia. Lekkie pokrycia, jak blacha stalowa lub aluminiowa, są najkorzystniejsze pod względem konstrukcyjnym – często ważą zaledwie kilka kilogramów na metr kwadratowy.
W przypadku gontów bitumicznych sytuacja jest nieco gorsza, bo wymagają pełnego poszycia z płyt OSB lub desek, co znacząco zwiększa masę. Największe obciążenie generują dachówki ceramiczne i betonowe – w połączeniu z łatami, kontrłatami i podsufitką potrafią dać nawet trzykrotnie większe obciążenie niż blacha.
Jeżeli dach ma mieć duży rozstaw krokwi, ciężkie pokrycie może okazać się czynnikiem ograniczającym. W takich przypadkach często konieczne jest zastosowanie dodatkowych podpór lub zmiana klasy drewna na wyższą, by utrzymać dopuszczalne ugięcia.
Lokalizacja geograficzna (strefy obciążenia śniegiem i wiatrem)
To jeden z najczęściej pomijanych, a jednocześnie najbardziej wpływowych czynników projektowych. Polska jest podzielona na strefy obciążenia śniegiem i wiatrem, określone w normach PN-EN 1991. Oznacza to, że krokiew w Zakopanem będzie musiała przenieść nawet dwukrotnie większe obciążenie śniegiem niż identyczna konstrukcja w Szczecinie.
Strefa wiatrowa również ma znaczenie – silny, porywisty wiatr w rejonach nadmorskich czy na otwartych terenach może powodować ssanie działające przeciwnie do śniegu, co z kolei wymaga odpowiedniego mocowania pokrycia. W praktyce projektant musi uwzględnić zarówno działanie śniegu, jak i wiatru, a następnie określić, które z nich jest obciążeniem dominującym.
Jeśli sam analizujesz swój dach, warto zajrzeć do map stref obciążeniowych – dostępnych online lub w załącznikach do Eurokodu – i sprawdzić, czy Twój region nie wymaga korekty obliczeń. To szczególnie istotne, gdy projekt powstał w innej części kraju niż miejsce budowy.
Kategoria terenu (obciążenie wiatrem)
Wiatr oddziałuje na dach w różny sposób w zależności od otoczenia budynku. Dom stojący na otwartej przestrzeni, np. wśród pól, doświadcza znacznie silniejszych sił ssania niż ten otoczony drzewami lub zabudową. W Eurokodzie teren dzieli się na kategorie – od I (teren otwarty) po IV (teren miejski lub zalesiony).
Im wyższa kategoria terenu, tym mniejsze obciążenie wiatrem przyjmuje się w obliczeniach. Dla projektanta to bardzo konkretna informacja: ten sam dach w kategorii I może wymagać większego przekroju krokwi niż w kategorii III. Dla inwestora to z kolei dobra wskazówka, że lokalizacja budynku ma wpływ nie tylko na widok z okna, ale też na konstrukcję i koszty wykonania dachu.
Wymagana klasa sztywności (SGU)
Odpowiednia sztywność konstrukcji to gwarancja, że dach nie ugnie się zauważalnie pod ciężarem śniegu ani nie spowoduje pęknięć płyt g-k. Dla każdego typu dachu można określić wymaganą klasę sztywności, wynikającą z przyjętego kryterium SGU (czyli dopuszczalnych ugięć). W praktyce oznacza to, że im bardziej wymagające jest wnętrze – np. poddasze użytkowe z wykończeniem – tym bardziej rygorystyczne musi być podejście do sztywności.
Jeśli więc projektujesz dach z lekkim pokryciem, ale planujesz pod nim pomieszczenia mieszkalne, warto przyjąć ostrzejsze kryterium, np. L/400 zamiast L/300. Zyskasz pewność, że dach zachowa idealną geometrię nawet po wielu latach.
Klasa drewna
Ostatnim, ale niezwykle istotnym czynnikiem jest klasa drewna konstrukcyjnego. To od niej zależy zarówno nośność, jak i moduł sprężystości (E), który decyduje o ugięciu. Najczęściej stosowana w Polsce klasa to C24 – optymalny kompromis między ceną, wytrzymałością i dostępnością.
Drewno o wyższej klasie (np. C27 lub C30) ma większą sztywność, co bezpośrednio zwiększa dopuszczalną długość krokwi o około 7% w porównaniu do C18. W praktyce oznacza to, że zamiast wprowadzać dodatkowe podparcie, czasem wystarczy wybrać lepszej jakości materiał. Warto też pamiętać, że drewno suszone komorowo i strugane czterostronnie nie tylko ma stabilniejsze parametry, ale również zapewnia większą trwałość całej konstrukcji.
Każdy z powyższych czynników – od geometrii dachu, przez ciężar pokrycia, aż po klasę drewna – ma wymierny wpływ na to, jak długa może być krokiew bez podparcia pośredniego. Im więcej z nich zoptymalizujesz, tym lżejsza i bardziej ekonomiczna będzie Twoja konstrukcja, bez utraty bezpieczeństwa i trwałości.

Analiza obciążeń (PN-EN 1991)
Każda krokiew, niezależnie od tego, czy jest częścią prostego dachu dwuspadowego, czy skomplikowanego układu wielospadowego, pracuje pod wpływem obciążeń, które próbują ją ugiąć, złamać lub oderwać od podpór. To właśnie analiza obciążeń według normy PN-EN 1991 pozwala określić, jakie siły działają na konstrukcję i w jakim stopniu ograniczają dopuszczalną długość krokwi bez podparcia (L<sub>max</sub>).
Z punktu widzenia praktyki projektowej, najważniejszym czynnikiem jest obciążenie śniegiem (Q<sub>k,s</sub>), które w większości przypadków stanowi czynnik dominujący, choć wpływ ciężaru własnego i wiatru również nie może być pomijany.
Obciążenie śniegiem (Q<sub>k,s</sub>) – czynnik dominujący
Śnieg to największy „wróg” krokwi. W przeciwieństwie do wiatru, który działa zmiennie, obciążenie śniegiem działa długotrwale i równomiernie, powodując największe ugięcia i decydując w praktyce o granicy długości krokwi. W Polsce obowiązuje podział na pięć stref obciążenia śniegiem, określony w Eurokodzie PN-EN 1991-1-3. Różnice między nimi są ogromne:
- Strefa 2 – 0,90 kN/m² (np. zachodnia Polska, niziny)
- Strefa 3 – 1,20 kN/m² (większość kraju, w tym Mazowsze i Małopolska)
- Strefa 4 – 1,60 kN/m² (południowo-wschodnie regiony, okolice gór)
- Strefa 5 – 2,00 kN/m² (rejony górskie, np. Podhale, Sudety)
Wzrost strefy z 2 do 4 powoduje redukcję dopuszczalnej długości krokwi nawet o 19%, co często oznacza konieczność zastosowania jętki lub płatwi pośredniej. Dlatego nie można korzystać z „uniwersalnych tabel” znalezionych w Internecie – wartości obciążenia muszą być dobrane konkretnie do lokalizacji budynku.
Istotny wpływ ma też kąt nachylenia połaci (α). Im większy, tym szybciej śnieg zsuwa się z dachu, co pozwala projektowo zmniejszyć obciążenie. Norma wprowadza współczynnik μ₁:
- przy α ≤ 30° μ₁ = 0,8 (śnieg zalega w pełni),
- przy α ≥ 60° μ₁ = 0,0 (śnieg praktycznie się nie utrzymuje).
W praktyce oznacza to, że stromy dach „sam się odciąża”, co może pozwolić na wydłużenie krokwi o kilkadziesiąt centymetrów bez zwiększania przekroju. Z kolei dachy płaskie lub o niskim spadku muszą być projektowane z dużym zapasem – to właśnie one najczęściej przekraczają dopuszczalne ugięcia.
Obciążenia stałe: ciężar własny + pokrycia
Drugim podstawowym składnikiem jest obciążenie stałe (G<sub>k</sub>), które obejmuje ciężar własny krokwi oraz wszystkich warstw dachu: łat, kontrłat, membran, izolacji, poszycia i pokrycia dachowego.
Wartość ta zazwyczaj wynosi od 0,5 do 0,7 kN/m², ale w praktyce potrafi być wyższa w przypadku dachów z pełnym deskowaniem i ciężkim pokryciem, np. dachówką cementową.
Ciężar własny działa nieprzerwanie – przez cały okres użytkowania budynku – dlatego nawet pozornie niewielki wzrost jego wartości ma ogromne znaczenie dla ugięć. W dachach o dużych rozpiętościach, gdzie L<sub>max</sub> zbliża się do granicy, każda dodatkowa warstwa izolacji lub zmiana pokrycia może przesądzić o konieczności dodania podparcia pośredniego.
Z tego powodu lekkie pokrycia dachowe (np. blacha na rąbek stojący lub blachodachówka) są dużo korzystniejsze konstrukcyjnie – pozwalają uzyskać dłuższe krokwie bez ryzyka przekroczenia dopuszczalnych ugięć. Z kolei ciężkie dachówki, choć trwałe i estetyczne, wymagają dokładnego przeliczenia konstrukcji – zwłaszcza jeśli rozstaw krokwi przekracza 80–90 cm.
Obciążenie wiatrem: krytyczne dla SGN, rzadziej dla SGU
Wiatr działa na dach zupełnie inaczej niż śnieg – jego wpływ jest zmienny i kierunkowy. Na jednej połaci wywołuje napór (docisk), a na drugiej ssanie (oderwanie). W polskich warunkach wiatry rzadko decydują o granicy długości krokwi w stanie użytkowalności (SGU), ale mogą być czynnikiem krytycznym w stanie nośności (SGN), zwłaszcza dla dachów o dużym kącie nachylenia i w strefach nadmorskich.
Największe problemy powoduje ssanie wiatru, które potrafi unosić pokrycie i generować zginanie pionowe w kierunku przeciwnym do ugięcia od śniegu. Dlatego projektant musi uwzględnić oba przypadki – śnieg i wiatr – i sprawdzić, które z nich stanowi obciążenie dominujące. W niektórych rejonach (np. północno-zachodnia Polska) to właśnie wiatr, a nie śnieg, ma decydujący wpływ na konstrukcję dachu.
Kąt nachylenia połaci również ma znaczenie – dachy o spadku powyżej 45° silniej reagują na podciśnienie, podczas gdy płaskie są mniej wrażliwe. W praktyce oznacza to, że im wyższy dach, tym staranniej trzeba zaprojektować mocowanie pokrycia oraz połączenia krokiew–murłata.
Obciążenie liniowe
Na potrzeby obliczeń projektowych wszystkie obciążenia powierzchniowe (kN/m²) przelicza się na obciążenie liniowe q<sub>k</sub> (kN/m) działające wzdłuż krokwi. To właśnie ta wartość trafia do wzorów używanych przy wyznaczaniu maksymalnej długości przęsła.
Obciążenie liniowe uwzględnia zarówno obciążenia stałe (G<sub>k</sub>), jak i zmienne (Q<sub>k,s</sub> i Q<sub>k,w</sub>), które sumuje się z odpowiednimi współczynnikami kombinacyjnymi. W efekcie otrzymujemy jedną wartość, na podstawie której oblicza się ugięcia i naprężenia w krokwi.
Dla przykładu: dach z lekkim pokryciem w strefie śniegowej 2 może mieć q<sub>k</sub> ≈ 1,2 kN/m, natomiast w strefie 4, z ciężką dachówką i małym spadkiem – nawet 2,5–3,0 kN/m. Różnica ta oznacza ponad dwukrotnie większe ugięcie i może zmniejszyć dopuszczalną długość krokwi o więcej niż metr.
Analiza obciążeń według PN-EN 1991 to nie tylko formalność, ale podstawa bezpiecznego i trwałego projektu. To właśnie z niej wynika, jaką długość krokwi można zastosować, by dach nie tylko się nie złamał, ale też nie uginał nadmiernie po kilku sezonach zimowych. Jeśli chcesz mieć pewność, że konstrukcja Twojego dachu jest dobrze dobrana – nie opieraj się na ogólnych szacunkach, tylko na konkretnych danych o obciążeniach śniegiem, wiatrem i ciężarze pokrycia.
Metodyka obliczeń L<sub>max</sub> (SGU)
W praktyce o długości krokwi decyduje ugięcie. Dlatego liczymy je według SGU i sprawdzamy, przy jakiej rozpiętości spełnia się warunek ugięcia dopuszczalnego (np. L/300 lub L/400). Poniżej masz prostą procedurę, którą zastosujesz dla typowej krokwi swobodnie podpartej i równomiernie obciążonej (najczęstszy przypadek w domach jednorodzinnych):
- Zbierz obciążenia i przelicz je na obciążenie liniowe q działające wzdłuż krokwi (patrz niżej).
- Dobierz klasę drewna (np. C24) i przekrój (b × h), aby znać moduł sprężystości E oraz moment bezwładności I.
- Użyj wzoru ugięcia belki jednoprzęsłowej:
w = 5 · q · L⁴ / (384 · E · I). - Przyjmij ugięcie dopuszczalne (np. w<sub>dop</sub> = L/300) i rozwiąż równanie względem L. Otrzymasz dopuszczalną długość przęsła:
Lmax = ((384 × E × I × wdop) / (5 × q))^(1/4).
Gdzie:
- Lmax – maksymalna dopuszczalna długość krokwi [m],
- E – moduł sprężystości drewna (dla C24 ≈ 11 000 N/mm²),
- I – moment bezwładności przekroju (I = b × h³ / 12),
- wdop – dopuszczalne ugięcie (np. L/300 lub L/400),
- q – obciążenie liniowe działające na krokiew [kN/m].
Formuła pokazuje, że L<sub>max</sub> rośnie z czwartym pierwiastkiem sztywności (E·I) i maleje z czwartym pierwiastkiem z obciążenia q. To dlatego niewielkie zwiększenie wysokości krokwi albo zmiana na lżejsze pokrycie „robią robotę”.
Rola przekroju (1-h³)
O tym, czy krokiew „trzyma” ugięcie, decyduje moment bezwładności I. Dla prostokątnego przekroju:
I = (b × h³) / 12.
Gdzie:
- b – szerokość krokwi [mm lub m],
- h – wysokość krokwi [mm lub m].
Widzisz tu najważniejszą zależność: I rośnie z sześcianem wysokości h (a tylko liniowo z szerokością b). Praktyczna konsekwencja: jeśli potrzebujesz większej sztywności, zwiększ najpierw wysokość krokwi, a dopiero potem jej szerokość. Podniesienie wysokości z 18 do 20 cm zwiększa I o ok. 37%, co przekłada się na większą dopuszczalną rozpiętość bez zmian w materiałach i technologii.
Warto też pamiętać o rozstawie krokwi. Zmniejszenie rozstawu „a” redukuje obciążenie liniowe q każdej pojedynczej krokwi (bo na jedną krokiew przypada mniejszy pas połaci). Często jest to najtańszy sposób, by spełnić SGU bez powiększania przekrojów.
Wzór krytyczny: L<sub>max</sub> = √(q<sub>d</sub> · k)
Aby wstępnie oszacować q i szybko sprawdzić, czy jesteś w „strefie bezpieczeństwa”, przelicz obciążenia powierzchniowe na liniowe:
q = (Gk + sk) × a × cos(α).
Gdzie:
- Gk – obciążenie stałe (ciężar własny + pokrycie) [kN/m²],
- sk – obciążenie śniegiem charakterystyczne [kN/m²],
- a – rozstaw krokwi [m],
- α – kąt nachylenia połaci [°].
Po obliczeniu q (lub q<sub>d</sub>), znając E z klasy drewna (np. C24) i I = b·h³/12, podstaw do równania:
Lmax = ((384 × E × I × wdop) / (5 × q))^(1/4).
Gdzie:
- E – moduł sprężystości drewna (np. dla C24: 11 000 N/mm²),
- I – moment bezwładności przekroju,
- wdop – dopuszczalne ugięcie (np. L/300 lub L/400),
- q – obciążenie liniowe [kN/m].
To jest Twój „wzór krytyczny” na długość przęsła bez podparcia pośredniego. Zależność jest bardzo intuicyjna: lżejszy dach (mniejsze q) i wyższa krokiew (większe h ⇒ większe I) oznaczają dłuższe możliwe przęsło. Dodatkowo większy kąt połaci zmniejsza udział śniegu (śnieg szybciej zsuwa się z dachu), co również zwiększa L<sub>max</sub>.
Szybka wskazówka projektowa: jeśli brakuje Ci kilku–kilkunastu centymetrów do wymaganej rozpiętości, najpierw: zwiększ h krokwi o 2–4 cm, albo zmniejsz rozstaw a o 10–20 cm, albo przejdź na lżejsze pokrycie. W większości domów jednorodzinnych to w zupełności wystarcza, by spełnić L/300 (a przy poddaszu użytkowym – L/400).
Licząc SGU, pracujesz na czterech elementach: q, E, I i w<sub>dop</sub>. Twoja „dźwignia” to głównie wysokość przekroju (h) i redukcja obciążenia przez lżejsze pokrycie lub mniejszy rozstaw krokwi. Dzięki temu świadomie decydujesz, czy sięgasz po jętkę/płatwie, czy wystarczy „kosmetyka” przekroju i rozstawu.
Wyniki i granice praktyczne
Po wykonaniu obliczeń według Eurokodu 5 i przyjęciu realistycznych wartości obciążeń, otrzymujemy konkretne granice praktyczne długości krokwi – czyli wartości, które w typowych warunkach budowy w Polsce są bezpieczne, ekonomiczne i zgodne z wymaganiami SGU (ugięcie L/300). To właśnie one wyznaczają granicę pomiędzy krokwią „samonośną” a taką, która wymaga jętki lub płatwi pośredniej.
Granica praktyczna L<sub>max</sub> (dla drewna klasy C24)
Drewno klasy C24 to najczęściej stosowany materiał konstrukcyjny w Polsce i jednocześnie najlepszy kompromis między ceną, dostępnością i parametrami wytrzymałościowymi.
Przy tym materiale i standardowym kryterium użytkowalności L/300, krokiew zachowuje się stabilnie w zakresie od 4,5 do 5,5 metra długości bez podparcia pośredniego.
Oczywiście to wartość orientacyjna, zależna od strefy śniegowej, kąta nachylenia połaci i rodzaju pokrycia, ale można ją traktować jako bezpieczny punkt odniesienia dla większości domów jednorodzinnych.
Dla przykładu: krokiew 8×20 cm wykonana z drewna C24, rozstawiona co 80 cm, w strefie śniegowej 3 (1,2 kN/m²), przy nachyleniu połaci około 40°, osiąga L<sub>max</sub> ≈ 4,9 m przy ugięciu L/300.
To oznacza, że dla dachu o połaci o długości 4,8–5,0 m taka krokiew spełni normy bez konieczności dodawania jętki lub dodatkowego podparcia. Jeśli jednak połać ma ponad 5,5 m, wprowadzenie jętki lub płatwi jest praktycznie nieuniknione – nie z powodu nośności, ale nadmiernego ugięcia, które w dłuższej perspektywie mogłoby uszkodzić wykończenie poddasza.
Wpływ rozstawu: większy rozstaw = mniejsza dopuszczalna długość
Rozstaw krokwi (czyli odległość między osiami sąsiednich krokwi) ma bezpośredni wpływ na obciążenie przypadające na jedną krokiew.
Im większy rozstaw, tym większa powierzchnia dachu przypada na jedną krokiew, a więc większe obciążenie liniowe q, które z kolei zwiększa ugięcie.
Z matematycznego punktu widzenia obciążenie liniowe jest proporcjonalne do rozstawu:
q = (Gk + sk) × a × cos(α)
czyli gdy rozstaw a wzrośnie, rośnie również q, a więc maleje dopuszczalna długość L<sub>max</sub>.
Z praktyki projektowej wynika, że najkorzystniejszy rozstaw krokwi mieści się w zakresie 60–80 cm. To kompromis pomiędzy ekonomią materiałową (im większy rozstaw, tym mniej krokwi) a kontrolą ugięć.
Jeśli dach jest ciężki (np. pokryty dachówką ceramiczną) lub znajduje się w strefie o dużych opadach śniegu, zmniejszenie rozstawu do 60 cm może pozwolić na zachowanie wymaganej długości bez potrzeby zwiększania przekroju.
Przykład: wzrost rozstawu z 60 cm do 80 cm redukuje
Weźmy konkretny przykład: krokiew z drewna C24 o przekroju 8×20 cm, dach dwuspadowy o nachyleniu 40°, strefa śniegowa 3, pokrycie z dachówki ceramicznej.
Dla rozstawu 60 cm uzyskujemy dopuszczalną długość przęsła ok. 5,2 m (L/300).
Po zwiększeniu rozstawu do 80 cm, przy tych samych warunkach obciążeniowych, L<sub>max</sub> spada do około 4,8 m, co oznacza redukcję o 7–8%.
W praktyce taka zmiana może przesądzić o konieczności dodania jętki – lub o wyborze grubszego przekroju, np. 8×22 cm zamiast 8×20 cm. Warto więc pamiętać, że rozstaw krokwi to nie tylko decyzja montażowa, ale też konstrukcyjna – większy rozstaw to więcej obciążenia, większe ugięcie i krótsza dopuszczalna długość przęsła.
Dla drewna C24 i przeciętnego dachu jednorodzinnego granice praktyczne wynoszą 4,5–5,5 m, a każdy wzrost rozstawu o 20 cm (z 60 do 80 cm) obniża L<sub>max</sub> o ok. 7–8%. Warto o tym pamiętać przy planowaniu rozstawu krokwi i wyborze przekroju – bo często mała korekta w rozstawie lub wysokości eliminuje konieczność wprowadzania kosztownego podparcia pośredniego.
Dzięki temu projektujesz dach ekonomiczny, lekki i trwały, który nie tylko spełnia normy, ale też zachowuje sztywność i estetykę przez wiele lat.

Rozwiązania konstrukcyjne dla większych rozpiętości (> 5,5 m)
Gdy długość krokwi zbliża się do 5,5 m i nie chcesz iść w grube przekroje, najbardziej opłaca się zmienić schemat statyczny. Poniżej trzy sprawdzone warianty – z wyjaśnieniem zasady działania, typowych zakresów rozpiętości, plusów i ograniczeń. Dzięki temu łatwo wybierzesz rozwiązanie, które najmniej zaboli budżet, a najlepiej ograniczy ugięcia.
System krokwiowo-jętkowy
Jętka to poziomy łącznik między parami krokwi, działający jak sprężysta/sztywna podpora w górnej strefie połaci. Klucz jest prosty: jętka dzieli belkę na dwa krótsze odcinki, więc efektywna długość obliczeniowa L_eff spada, a ugięcia maleją lawinowo (pamiętaj: ugięcie rośnie jak L³). W praktyce taka zmiana zwykle pozwala spokojnie przejść od 5,5 m do ok. 7–8 m rozpiętości połaci, a w dobrze zaprojektowanych układach nawet więcej.
Ten system jest idealny, gdy planujesz poddasze użytkowe – jętka może jednocześnie służyć jako belka pod sufity GK lub baza dla stropu lekkiego. Trzeba jednak pamiętać o sztywnych węzłach (konektory, płytki kolczaste, śruby) i o rozporach na ściany zewnętrzne – poprawny ściąg i wieńce robią tu różnicę. Z mapy wynika też praktyczny limit: w domach jednorodzinnych schemat krokwiowo-jętkowy sprawdza się do ok. 12 m rozpiętości dachu; powyżej zwykle lepiej przejść na płatwie lub kratownice.
Płatwie pośrednie i systemy stolcowe
Jeśli L_max robi się za duże, świetnie działa płatew – pozioma belka podpierająca krokiew w jednym lub dwóch punktach. Płatew „rozcina” długą krokiew na 2–3 krótsze przęsła, co gwałtownie obniża ugięcia i momenty zginające. Aby płatew miała na czym się oprzeć, stosuje się stolce – pionowe słupy przenoszące obciążenia na podciągi i dalej na ściany/nośne przegrody.
To rozwiązanie staje się praktycznie niezbędne, gdy L_max przekracza 6,0–6,5 m i nie chcesz powiększać przekroju krokwi. Jego przewagą jest duża uniwersalność: możesz precyzyjnie zaplanować miejsca podpór, połączyć je z układem ścian i uzyskać bardzo sztywną konstrukcję przy umiarkowanych przekrojach. Ograniczeniem bywa kolizja ze ścianami działowymi lub funkcją poddasza (słupy w przestrzeni), a także konieczność dobrego usztywnienia wzdłużnego płatwi i stężeń połaciowych. Jeżeli ergonomia poddasza na to pozwala, system płatwiowo-stolcowy jest często najtańszą drogą do dużych rozpiętości bez kłopotów z SGU.
Prefabrykowane wiązary dachowe
Kiedy długości połaci stają się naprawdę duże albo chcesz otwartą przestrzeń bez podpór wewnętrznych, najlepszym wyborem są prefabrykowane wiązary kratowe (np. w systemach typu MiTek). Kratownica omija problem długiej belki swobodnie podpartej – obciążenia prowadzone są kratowo do podpór, a elementy pracują głównie osiowo, co jest dla drewna najkorzystniejsze.
Zaletą wiązarów jest możliwość dużych rozpiętości – spokojnie > 12 m, bardzo dobra powtarzalność jakości i szybki montaż żurawiem. Do tego dostajesz rozwiązane detale: łączniki, stężenia, oparcia. W zamian musisz zaakceptować logistykę transportu, konieczność dokładnej dokumentacji warsztatowej i fakt, że układ kratowy ogranicza swobodę aranżacji poddasza. W domach parterowych lub z nieużytkowym poddaszem to zwykle najbardziej racjonalny sposób na duże rozpiętości bez podpór.
Jeśli brakuje ci kilkudziesięciu centymetrów – jętka rozwiąże sprawę małym kosztem. Gdy połać przekracza 6–6,5 m i zależy ci na klasycznym poddaszu – postaw na płatwie ze stolcami. A gdy celem jest duża, otwarta przestrzeń i rozpiętości powyżej 12 m – wiązary prefabrykowane dadzą najlepszą kontrolę ugięć i najszybszy montaż.
W każdym przypadku zwracaj uwagę na sztywność połączeń, stężenia połaci i ciągłość przekazywania obciążeń do podpór – to one w praktyce decydują, czy dach po latach pozostanie sztywny, cichy i bez pękających sufitów.
Podsumowanie
Maksymalna długość krokwi bez podparcia to jeden z kluczowych parametrów, który decyduje o bezpieczeństwie, trwałości i estetyce całego dachu. W praktyce, przy zastosowaniu drewna konstrukcyjnego klasy C24, standardowym rozstawie krokwi 60–80 cm i typowych warunkach obciążenia śniegiem w Polsce, wartość ta mieści się w granicach od 4,5 do 5,5 metra.
Na ostateczny wynik wpływają takie czynniki, jak rodzaj i kąt nachylenia dachu, ciężar pokrycia, strefa śniegowa i wiatrowa, klasa drewna oraz przyjęte kryterium ugięcia (L/300 lub L/400). Właśnie ugięcie, a nie nośność, najczęściej ogranicza długość krokwi — dlatego to SGU (Stan Graniczny Użytkowalności) stanowi główny punkt odniesienia przy projektowaniu.
Jeśli planujesz dach o większej rozpiętości niż 5,5 m, nie musisz od razu zwiększać przekroju krokwi. Wystarczy zastosować jętkę, płatwie pośrednie lub prefabrykowany wiązar dachowy, które skutecznie ograniczą ugięcia i zapewnią stabilność całej konstrukcji.
Pamiętaj: maksymalna długość krokwi bez podparcia to nie tylko liczba w projekcie – to granica, która oddziela solidny, trwały dach od takiego, który z czasem zacznie się uginać, pękać i tracić sztywność. Dlatego warto traktować ją jako realny wyznacznik jakości i bezpieczeństwa, a nie jedynie formalny wymóg normowy.
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Ile wynosi maksymalna długość krokwi bez podparcia?
W typowych warunkach dla drewna C24 i rozstawu 60–80 cm maksymalna długość krokwi bez podparcia wynosi 4,5–5,5 m. Przy lekkim pokryciu i większym spadku może sięgać 6 m, a przy ciężkiej dachówce i małym nachyleniu – spaść do 4,2 m.
Co ogranicza długość krokwi – nośność czy ugięcie?
Zazwyczaj decyduje ugięcie, czyli odkształcenie krokwi pod obciążeniem. Drewno jest elastyczne, więc zanim pęknie, może się znacznie wygiąć. To właśnie ugięcie, a nie nośność, najczęściej ogranicza długość krokwi.
3. Jak zwiększyć dopuszczalną długość krokwi?
Można zmniejszyć rozstaw krokwi, zastosować drewno wyższej klasy, wybrać lżejsze pokrycie lub większy kąt dachu. Skuteczne jest też wprowadzenie jętki, płatwi lub wiązara, które skracają efektywną długość.
4. Czy można przekroczyć 5,5 m bez podpór?
Tak, ale tylko przy lekkim dachu, dużym spadku i sztywnym drewnie. W większości przypadków przy długości powyżej 5,5 m potrzebna jest jętka, płatew lub wiązar prefabrykowany.
5. Co oznacza L/300 i L/400?
To warunki dopuszczalnego ugięcia. Dla L/300 ugięcie nie może przekroczyć 1/300 długości przęsła (np. 15 mm przy 4,5 m). L/400 oznacza bardziej sztywny dach – mniejsze ugięcie, ale mocniejszą konstrukcję.
6. Jakie błędy są najczęstsze przy projektowaniu krokwi?
Najczęściej popełnia się błędy takie jak zbyt duży rozstaw, nieznana klasa drewna, pominięcie ciężaru pokrycia czy brak podpór przy dużych rozpiętościach. Wszystko to skutkuje nadmiernymi ugięciami i pęknięciami.
7. Jakie rozwiązania stosuje się przy dużych rozpiętościach?
Przy większych dachach najlepiej sprawdzają się systemy: krokwiowo-jętkowy (do 8–10 m), płatwiowo-stolcowy (do 12 m) lub prefabrykowane wiązary kratowe, które mogą przekraczać nawet 15 m.
8. Czy warto stosować drewno wyższej klasy niż C24?
Tak. Drewno C27 lub C30 ma większą sztywność i pozwala na dłuższe krokwie bez zwiększania przekroju – średnio o 5–8% więcej w porównaniu z C24.
9. Czy trzeba uwzględniać strefę śniegową i wiatrową?
Tak, to obowiązkowe. Między strefą 2 a 4 różnice w obciążeniu śniegiem mogą zmniejszyć Lmax nawet o 20%. Dlatego nie warto korzystać z uniwersalnych tabel – trzeba znać lokalne warunki.
10. Czy maksymalna długość krokwi to stała wartość?
Nie. Zależy od obciążenia, klasy drewna, rozstawu, kąta połaci i rodzaju pokrycia. Wartość 4,5–5,5 m jest orientacyjna – każdy dach wymaga indywidualnego sprawdzenia obliczeniowego.
Bibliografia
- https://fachowydekarz.pl/podstawowy-wymiar-krokwi/
- https://blachypodhale.pl/kat-nachylenia-dachu/
- https://www.blachotrapez.eu/pl/blog/dach-jetkowy-budowa-koszt-schemat-zalety-i-wady
- https://alchimica.com.pl/jak-dobrac-rozstaw-krokwi/